Ranger Warsaw
 
W tym sezonie braliśmy udział w trzech ligach. Millennium, Grand Tour i PLP. Wystawiliśmy pełen skład zawodników Rangera 18 krotnie. Kolejnych kilka turniejów nasi zawodnicy zagrali gościnnie w przynajmniej 6 różnych drużynach. Podczas zmagań drużyn sygnowanych nazwą Ranger zdobyliśmy 3 pierwsze, 6 drugich i 3 trzecie miejsca. Daje nam to 66% skuteczności w zdobywaniu podium licząc Rangera 1,2 i 3 w rozgrywkach krajowych i międzynarodowych. Uznajemy to za własny rekord i ogromny powód do chwały. W drużynie w sezonie 2011 zrzeszaliśmy 31 zawodników. W PLP Superliga grało 20 osób w dwóch składach, w PLP Masterliga 12 osób, w Grand Tour 9 osób, a w Millennium reprezentowało nasze barwy 11 zawodników. Ponad to w reprezentacji narodowej grały 4 osoby, a swoim doświadczeniem wspierał nasz trener. W tym czasie zagraliśmy również 6 sparingów cało drużynowych, które zgromadziły za każdym razem przynajmniej kilkunastu zawodników podzielonych na dwa, lub trzy składy. Zawodnicy pierwszego składu przebywali poza domem średnio po 27 dni, co oznacza że w okresie kwiecień-wrzesień, wydarli blisko miesiąc z półrocznego karencji sezonu. Ilości wystrzelonych kulek nie sposób policzyć, więc podamy kilka powiązanych z tym faktów cząstkowych. Na sparingach zużywaliśmy ok 2 kartony na głowę, na turniejach PLP przeszło trzy, ale już na Millennium bywało i ponad 6. W jeden weekend potrafiliśmy jednym składem wystrzelać ponad 40 kartonów! Liczniki naszych markerów wskazują od 76tys do przeszło 200tys. cykli. Najbardziej enigmatyczne pozostaną koszty jakie ponieśliśmy na rzecz tych osiągnięć, ponieważ pogoń za marzeniami nie ma ceny. Według rankingów jesteśmy pierwszą drużyną w kraju i 20 w Europie. Jeśli pominąć drużyny które są zza oceanu, lub ich skład bazuje na dwóch i więcej zawodnikach profesjonalnych, to możemy snuć podejrzenia, że pozycja mogłaby jeszcze nieznacznie wzrosnąć. Ten sezon jest dla nas cenniejszy niż jakikolwiek inny, bo dał nam odpowiedź na pytanie, czy możemy być konkurencyjni bez dodawania do składu najemników. Wszystko co osiągnęliśmy w tym roku zdobyliśmy własnymi siłami. To pierwszy od lat sezon, gdzie w żadnym składzie Rangera nie wystąpił ani jeden najemny zawodnik. Co zadziwiające, jest to sezon pełen sukcesów. Oznaka tego, jak dobrze to wymyśliliśmy kilka lat temu i jak konsekwentnie to realizujemy. Nadszedł czas na odpoczynek fizyczny i mentalny, zrewanżowanie się rodzinom za okazaną cierpliwość, a z czasem ponowienie treningów okresu przygotowawczego do następnego sezonu, tym razem 2012 !!

 


Comments


Your comment will be posted after it is approved.


Leave a Reply

    SPONSORZY:

    Picture
    Picture
    Picture
    Picture
    Picture
    Picture
    Picture