• Aktualności
    • Kalendarz
    • Drużyna
      • Osiągnięcia
        • Zawodnicy
        • Sponsorzy
        • Media
        • Kontakt

        Historia

        Na początku był las. Tak jak większość paintballistów w Polsce (i na świecie) zaczynaliśmy od gier w lesie, konkretnie w Kampinosie. Był rok 1994. Niewielka grupka zapaleńców biegała po lesie z Rapidami (to taki marker). Wśród nich byli bracia Sławek i Jarek Pacek, Konrad Borys i inni. W roku 1995 powstał pomysł o uformowaniu drużyny paintballowej. W jej skład weszli Sławek i Jarek Pacek, Konrad Borys, Paweł Murzynowski oraz Marek Warski. W roku następnym - 1996 - Ranger był gotowy do pierwszego turnieju, który odbył się w Krakowie. W turnieju triumfowała drużyna K-68 z Krakowa, Ranger był drugi.

        Rok później (1997) zorganizowano 3 turnieje, 2 zaliczane do Mistrzostw Polski oraz Puchar Polski. Ranger zdobył oba tytuły. W 1998rozgrywano już 4 turnieje. Drużynę zasilił Konrad Dołsa. W tym roku Ranger zdobył Puchar Polski oraz v-ce Mistrzostwo Polski.

        Przed sezonem 1999 nastąpiła w drużynie "rewolucja" kadrowa. Drużynę opuścili Konrad Borys oraz Paweł Murzynowski, natomiast do Rangera doszło 3 zawodników z mistrzoskiej w roku 1998 drużyny Wilków: Piotr "Matys" Matuszewski, Tomasz "Ciapek" Matuszewski oraz Jarek Daciuk. Powstał "nowy" Ranger. W tym roku prawie cały Ranger grał na Automagach zdobywając pod koniec roku tytuł Mistrza Polski. Na koniec sezonu miał miejsce jeszcze jeden transfer. Do Rangera przeszedł Marcin "Gienia" Rzeszotek, który wcześniej grał w drużynie Banshee.

        Rok 2000 był równie udany, choć po zmianie sposobu rozgrywania mistrzostw drużyna wywalczyła v-ce Mistrzostwo (o tytułe decydował jeden turniej). Na początku sezonu arsenał drużny został wzbogacony o 7 szt. Shockerów Turbo. Na przełomie kwietnia i maja Ranger wziął udział w swoim pierwszym zagranicznym turnieju - Zap Amateur Open 2000. 13 miejsce na prawie 50 drużyn było bardzo dużyn sukcesem oraz wielkim zaskoczeniem dla przeciwników. Ranger udowodnił, że można konkurować z teoretycznie lepszymi drużynami zachodnimi.

        Rok 2001 zaczął się także udanie. Po wygraniu pierwszych trzech edycji nowopostałej Polskiej Ligi Paintballowej w Gorzowie Wlkp., Pile i Warszawie Ranger objął przodownictwo w Lidze. Podczas dwóch następnych turniejów drużyna zajęła drugie miejsce. Największy sukces w 2001 roku przyszedł na koniec sezonu. Podczas międzynarodowego turnieju Polish Open 2001 Ranger zakwalifikował się do ścisłego finału grupy PRO. Ostatecznie zajął miejsce 4 za tak renomowanymi drużynami jak Shockwave, Worms i Joy Division. Podczas ostatniej eliminacji PLP w Otwocku Ranger nie grał, gdyż wcześniejszymi zwycięstwami zapewnił sobie tytuł Mistrza Polski 2001. Na tym turnieju drużyna poraz pierwszy wystąpiła w roli sędziów.

        Rok 2002 rozpoczął się od turnieju WC w Olsztynie. Przed pierwszą edycją PLP Ranger poczynił nowe zakupy w postaci transferu Jurka Malińskiego "Geronimo 01". Po kolejnych sukcesach w pierwszych trzech edycjach  Polskiej Ligi Paintballowej w Zielonej Górze, Olsztynie i Warszawie Ranger objął przodownictwo w Lidze PLP. W lipcu Ranger pierwszy raz wybrał się na  Puchar Świata - Millennium Series do Tuluzy (Francja). Był to pierwszy w historii drużyny turniej siódemkowy,( bardzo niewiele zabrakło do finałów).  Następny turniej PLP w Szczecinie Ranger ponownie wygrał utrwalając pierwszą pozycje w ogólnym rankingu. Przed  turniejem PLP w Wildze do drużyny zatransferowano "Tomara" Tomasza Germatę. Turniej w Wildze znów zakończył się sukcesem Ranger'a. Wobec wygrania wszystkich pięciu eliminacji PLP już po piątej Ranger zapewnił sobie MISTRZOSTWO POLSKI 2002. Podczas międzynarodowego turnieju Polish Open 2002 Ranger zakwalifikował się do  finału grupy PRO i ostatecznie zajął miejsce drugie za MagicBoys'ami, choć z tą drużyną trzykrotnie podczas turnieju wygrał. Podczas ostatniej eliminacji PLP w Otwocku Ranger nie grał. Na tym turnieju drużyna sędziowała.  We wrześniu Ranger uczestniczył w turnieju w Pradze (Czechy) - Prague Paintball Cup. Drużyna pozostawiła po sobie piorunujące wrażenie, jako jedyna przegrała tylko jeden mecz, ale  ten mecz, który decydował o wejściu do finału i dlatego zajęła tylko 3 miejsce.

        Rok 2003 dla drużyny zaczął się zwycięstwem w pierwszej edycji PLP w Zielonej Górze. Bardzo udany turniej, a jedyne co można zarzucić to fatalna pogoda. Kolejny turniej z cyklu PLP odbył się w Poznaniu. Tym razem Ranger również wywalczył pierwsze miejsce, jednak nie obyło się bez strat. Kontuzja Tomara jak się później okazało wyeliminowała go do końca sezonu. Następny turniej PLP rozegrany został w Gdańsku, w którym Ranger zdobywa trzecie miejsce. W lipcu idąc w ślad sezonu 2002 drużyna zawitała na Pucharze Świata w Tuluzie (Francja). Tym razem grając w grupie Amateur B pierwszy dzień zakończył się jedną wygraną i czterema porażkami. Jednak drugi dzień należał już do Rangera, pięć wygranych meczy pozwoliło uplasować się na 22 miejscu (znów niewiele zabrakło do finałów). Powrót do Polski i kolejna edycja PLP zawitała do Szczecina. Po bardzo wyczerpujących fizycznie dwóch dniach Ranger znów zdobywa pierwsze miejsce. Ostatni zagrany turniej PLP to Warka na którym drużyna zdobywa trzecie miejsce. Trzy wygrane turnieje PLP, dwa trzecie miejsca oraz punkty za sędziowanie ostatniego turnieju z cyklu PLP w Warszawie zapewniło Rangerowi MISTRZOSTWO POLSKI 2003. Drużyna Ranger w składzie uzupełnionym zawodnikami z innych drużyn po raz ostatni zaprezentowała się w sezonie 2003 na turnieju 7 Man Polish Cup w Szczecinie. Pierwszy w Polsce turniej drużyn siedmioosobowych po wyrównanej walce zakończył się remisem z drużyną Maddox. Zwycięstwo na niekorzyść Rangera musiał rozstrzygnąć regulamin. Na koniec sezonu doszło do spektakularnej fuzji. Ranger połączył się z PROvizorką - bardzo dobrze spisującą się drużyną w PLP. Jako ostatni skład Rangera uzupełnił "artonio" Artur Kloc.

        Nowy rok - 2004, nowy skład, nowa liga. Pierwszym turniejem, który dał możliwość sprawdzenia aktualnej formy drużyny oraz nowych zawodników był Baltic Cup. Sporo drużyn zagranicznych, które zawitały do Sopotu oraz okres przygotowań przyniosły Rangerowi szóste miejsce. Kolejne zawody to rozgrywany w nowej formule turniej Topball w Wilnie. Bardzo dobra gra wszystkich zawodników pozwoliła zająć Rangerowi drugie miejsce. Pierwsza w tym sezonie edycja PLP zawitała do Cieniawy. Miał to być wielki i spektakularny sukces medialny polskiego paintballa, jednak nie wszystko poszło po myśli organizatora. Ranger dobrze przygotowany do sezonu mimo niesprzyjających warunków atmosferycznych zdobywa pierwsze miejsce. Kolejny turniej PLP odbył się w miejscowości Wiele. Ranger zdobywa trzecie miejsce, a słaba organizacja turnieju zapisze się na stałe w pamięci większości zawodników. Kolejny turniej Rangera to druga edycja nowopowstałej ligi Centurio. Słabsza dyspozycja oraz brak szczęścia dały jedynie piąte miejsce. Przyszedł czerwiec i kolejna edycja Millennium Series w Amsterdamie. Straszny pech. Jadąc na zawody większość zawodników straciła swój sprzęt, za sprawą upierdliwej niemieckiej policji celnej. Mimo wszystko Ranger wystąpił w turnieju na pożyczonych markerach, ale o zdobyciu dobrego miejsca nie było już mowy. Po powrocie z Holandii nie wiele czasu zostało aby się pozbierać po stracie kochanych klamek. Drużyna jedzie na kolejną edycją PLP tym razem do Gdańska. Wzorowo zorganizowany turniej Ranger kończy na trzecim miejscu. Znów niewiele czasu i kolejna edycja ligi Centurio. Tym razem świat paintballowy zawitał do Pragi. Niestety i tym razem Rangerowi turnieju nie udało się wygrać. Większość obserwatorów twierdzi że częściowo za sprawą sędziów. Następny rozegrany przez Rangera turniej to PLP Chorzów, w którym po ostrej rywalizacji zdobywamy trzecie miejsce. Ostatnia edycja PLP jak zwykle zawitała do Warszawy. Kłopoty z organizatorem spowodowały że turniej zorganizowany został przez zarząd PLP. Ranger zdobybwa pierwsze miejsce, ale to Maddox zdobywa tytuł Mistrza Polski. Kolejny turniej na którym zawitał świerzy V-ce Mistrz Polski to Centurio Bratysława, w którym skład Rangera uzupełnili zawodnicy Desperadoz. Niestety brak zgrania i słabe nastroje po przegranym tytule Mistrza Polski przyczyniły się do bardzo słabego wyniku. Przyszedł czas na wznowienie treningów i przygotowanie się do turnieji zimowych. Międzyczasie skład Rangera uzupełnili trzej zawodnicy drużyny Desperadoz: Wojtek Bauć, Tomek Popczyk "Poper" i Kuba Pietrzak "Krajowyzamsz". W listopadzie przyszedł czas na sprawdzenie aktualnej formy Drużyny w turnieju European Indoor Masters w Niemczech. Bardzo dobra gra Rangera pozwoliła osiągnąć znakomite piąte miejsce, jednak chłopaki wrócili troszkę przybici gdyż do finałów zabrakło bardzo niewiele. Ostatni w tym roku turniej rozegrany przez Rangera to Christmas Cup we Lwowie. Lekkie rozluźnienie po sezonie i dopiero piąte miejsce.

        Początek roku 2005 przyniósł olbrzymią liczbę treningów, głównie na hali Reball Center. Pierwszym sprawdzianem dla drużyny był chyba już na stałe wpisany w kalendarz turniejowy Balic Cup. Drużyna wystawiła dwa składy, aby wszyscy zawodnicy mogli zmierzyć się z zagranicznymi kolegami. Pierwszy skład bez większych problemów zdobył pierwsze miejsce, natomiast drugiemu składowi udało się zająć tylko 7 pozycję. Przyszedł czas na pierwszą edycję ligi Centurio w Wilnie. Pomimo dobrej gry niestety wielkie rozczarowanie i tylko 14 miejsce. Zaraz po tej porażce drugi skład zagrał na Paintball Game Arena w Poznaniu. Nowy sprzęt i luźne podejście do imprezy o mały włos nie doprowadziły do katastrofy i zabrakło by nas w finałach. W finałach nie daliśmy już wyrwać sobie zwycięstwa. Kolejny turniej to LLP Centerball w Warszawie, czyli nowy pomysł na ligę i znów Ranger wystawia dwa składy. Mimo że impreza odbyła się w istnie zimowych warunkach nie przeszkodziło to w zajęciu dwóch pierwszych miejsc. Kolejnym turniejem była austriacka edycja ligi Centurio rozgrywana w Wiedniu. Ranger przeszedł przez eliminacje jak burza wygrywając wszystko co można było wygrać (m.in. pokonaliśmy Grad, WU i Bullets). Niestety w pierwszym meczu półfinałów kłopoty sprzętowe praktycznie wyeliminowały z gry dwóch zawodników i po przegranym meczu trudno już było odrobić straty. Ostatecznie Ranger uplasował się na 10 miejscu. Następny turniej to bardzo kiepsko zorganizowane Olsztyńskie LLP i drugie miejsce. W maju odbyła się ukraińska edycja ligi Centurio we Lwowie. Pierwszy skład zajął się sędziowaniem, natomiast drugi skład całkiem dobrze poradził sobie w grupie novice zdobywając 5 miejsce. Kolejny turniej LLP tym razem w Sopocie i mimo treningowego nastawienia do imprezy zdobyliśmy 1 miejsce. W między czasie w składzie Rangera pojawił się nowy nabytek Aleksander Popowicz "Sania". Następnym turniejem było Centurio w Budapeszcie. Udało się wystawić dwa bardzo silne składy. Niestety pierwszy skład, grający w grupie amateur zakończył zawody na 17 miejscu. Drugi skład grający w grupie novice pokazał na co go stać. Fantastyczna gra wszystkich zawodników i niespotykane zrozumienie na polu pozwoliło dosłownie zmiażdżyć wszystkie drużyny, które próbowały nas zatrzymać w drodze do finałów. Nie przegraliśmy żadnego meczu i stanęliśmy na pierwszym stopniu podium. Miesiąc odpoczynku od gry i przyszła kolejna edycja Centurio, tym razem na własnym terytorium. Znów wystawiliśmy dwa składy, ale zarówno pierwszy jak i drugi skład nie zaprezentował się najlepiej. Uznanie jednak należy się naszym kolegom z drużyny Warsaw United, którzy również wystawili dwa składy i osiągnęli spory sukces wygrywając grupę novice oraz dostając się do finałów grupy amateur ostatecznie zajęli drugie miejsce. Skomplikowana sytuacja z władzami zarządu PLP i brak turniejów naszej rodzimej ligi spowodowała, że na kolejny turniej trzeba było czekać następny miesiąc. Moskiewska edycja ligi Centurio była chyba najsłabiej zorganizowanym turniejem sezonu. Po raz kolejny zabrakło trochę szczęścia i niestety nie dostaliśmy się do finałów ostatecznie kończąc turniej na 11 pozycji. W kalendarzu imprez pojawił się mimo wszelkich przeciwności turniej PLP. Do Szczecina zawitały zarówno najlepsze polskie drużyny, ale i kilka drużyn z Niemiec. Turniej wygrała drużyna WU a my zajęliśmy drugie miejsce. Jak się później okazało przedostatnią imprezą w której wzięliśmy udział była ostatnia edycja ligi Centurio w Chorwacji. Dostaliśmy się gładko do strefy rozgrywek finałowych jednak brak doświadczenia oraz usilne starania jednej z drużyn, która sędziowała wyeliminowały nas z walki o podium. Ostatni turniej to kolejna edycja PLP w Warszawie i wystawienie dwóch bardzo eksperymentalnych składów przyniosły pierwsze i trzecie miejsce. Mimo ostatniego turnieju sezon dla nas się nie zakończył. Wraz z drużyną Warsaw United udało nam się namówić na przyjazd do Polski dwóch zawodników z drużyny Avalanche Glenna Takemoto oraz Davida Bainsa (aktualnie drużyna XSV). Nasi goście przeprowadzili z nami kilkudniowy trening zarówno na zwykłych kulkach jak i na Reballach. Dostaliśmy trochę wytycznych nad czym musimy popracować. Na trening zaproszony został jeden z zawodników drużyny X-Reign Rafał "Rafi" Cwenk, który zaaklimatyzował się w naszym towarzystwie i został przyjęty do drużyny na stałe. Przyjęliśmy także na okres próbny kolejnych dwóch zawodników z drużyny X-Reign Grzegorza "Kuliś" Kulińskiego oraz Amadeusza "Aman" Leonowicza

        Create a free website with Weebly